|
Kanon 813, par. 1 zabrania kapłanowi celebrowania Mszy św. bez ministranta. Tenże sam kan. w par. 2 zabrania niewiastom służenia do Mszy św., chyba w wyjątkowych wypadkach z braku ministranta mężczyzny, jednakże pod warunkiem, że odpowiada wówczas zdała od ołtarza, do którego pod żadnym pozorem nie ma się zbliżać. [1]
Zaszczytne powołanie W kościele półmrok. Przy bocznym ołtarzu kapłan celebruje Mszę św. Raz po raz słychać dwa glosy: jeden głośniejszy kapłana a drugi cichszy ministranta. Kapłan w imieniu całej parafii zanosi modły błagalne do Pana, a ministrant w zastępstwie ludu odpowiada celebransowi: korząc się w Confiteor, wespół uwielbiając w Gloria, wyznając swą wiarę w Lekcji, Ewangelii, Credo, ofiarując w Offertorium, odpowiadając na słowa zachęty w Prefacji, w momencie Przeistoczenia wespół z Najwyższym Kapłanem: Jezusem adorując Boga Ojca, potem dziękując, i lecząc się bezpośrednio w Komunii św. z Jezusem,
Drogi Ministrancie! Czy zdajesz sobie sprawę, jak święty i zaszczytny jest urząd, który sprawujesz? Czy wiesz o tym, że z pośród swoich rówieśników, swojego rodzeństwa, a nawet z pośród wszystkich wiernych Ty jesteś po kapłanie najbliższy ołtarza i świętych Tajemnic, które się na nim sprawują?
1. Sługa Chrystusa. Móc służyć przy ołtarzu jest najwyższym wyróżnieniem i zaszczytem katolickiego chłopca. Być ministrantem jego największą dumą. Być ministrantem, znaczy być sługą. Nie bardzo zakrawa to na wysoki tytuł. A jednak nawet najwyżsi urzędnicy państwa nie noszą wyższego. Minister bowiem znaczy zupełnie to samo, co ministrant, mianowicie sługa. Gdy mowa o służbie, chodzi przede wszystkim o to, jak wielki jest pan, któremu się służy, i jak ważną służba, którą się pełni. Minister służy najwyższemu na tym świecie panu: królowi, prezydentowi czy państwu.
(Acta Apost. Sedis, XLI, str. 506-8 dz. 1. X. 1949) I. Kanon 813 Kodeksu Prawa Kan. zabrania odprawiania Mszy św. bez ministranta, który ma być przedstawicielem całego ludu chrześcijańskiego. Od najdawniejszej starożytności Kościół polecił odprawiać Mszę św. w asyście diakonów i innych lewitów. W późniejszych dopiero czasach Mszę św. odprawiał pojedynczy kapłan w towarzystwie jednego ministranta, chociaż niektóre odpowiedzi odmawia on w liczbie mnogiej.
|
|
Ministrant Celebrans, Mszę odprawiający, musi mieć odpowiednią obsługę, przede wszystkim dlatego, że i stare prawo kościelne żąda, aby każdy kapłan miał przy sobie ministra według słów Aleksandra III, papieża, (+ 1181): „Non enim solus presbyter missarum solemnia vel alia divina officia potest sine ministri suffragio celebrare". Misarum solemnia oznaczają tu zarówno Mszę prywatną jak i solenną. Tegoż samego wymaga kanon 813, § 1, Kodeksu prawa kan., gdy przepisuje, aby „kapłan Mszy nie odprawiał bez ministra, który mu posługuje i odpowiada". Zresztą św. Tomasz za wewnętrzny powód tego przepisu podaje tę okoliczność, że minister „gerit personam totius populi catholici".
Ministrant jest przy Mszy św. przedstawicielem ludu, on odpowiada kapłanowi i z nim modli się na przemian. Bez ministranta przeto nie można odprawić Mszy św., z wyjątkiem niezwalczonej trudności w pozyskaniu go a konieczności celebrowania, np. jeśliby należało przysposobić św. Wijatyk, dla chorego, albo, by lud zgromadzony mógł wysłuchać Mszy św. w dniu de praecepto, wreszcie, aby sam kapłan mógł dopełnić obowiązku przyjętego na podstawie stypendyum, więc np. gdyby Msza św. już się rozpoczęła a ministrant w jej toku odszedł od ołtarza i w krótkim czasie nie wrócił.
|

